Czy kijowska policja kryminalna sterowała agencją z Krakowa?

Konrad Krajewski – krakowski działacz Konfederacji

Sensacyjny wątek przy ulicy Orlińskiego!

Wyłaniający się z poszlak obraz poraża: nad krakowskim biurem pośrednictwa pracy przy ul. Orlińskiego roztacza się bezpośredni cień kijowskiej policji kryminalnej!

Dopiero co wyszło na jaw, że biuro przy Orlińskiego było jedynie polską odnogą i wykonawcą poleceń centrali z Kijowa – Global Consulting Group. A kto stał na czele kijowskiej „matki biznesu”?

Menedżerem operacyjnym i specjalistą wizowym ukraińskiej struktury był człowiek występujący jako Dmitrij Dmytrenko. I tu dochodzimy do absolutnego skandalu: osoba o IDENTYCZNYCH pełnych danych (Dmytro Ołehowycz Dmytrenko) według urzędowych deklaracji był zastępcą naczelnika sektora POLICJI KRYMINALNEJ w Kijowie!

Zbieżności są uderzające – od profilowych śladów na oficjalnych kanałach GCG po relacje kontrahentów. Wygląda na to, że krakowskie biuro z Orlińskiego realizowało zlecenia płynące wprost od oficera kryminalnego z Ukrainy:
1️⃣ Fabryka lewych zaproszeń: Z Krakowa wychodziły masa zezwoleń dla ludzi, którzy nigdy w Polsce pracować nie mieli.
2️⃣ Przelewy poza systemem: Kasa od ukraińskich klientów omijała oficjalne konta spółki – płatności szły przez Western Union, Privat24 i MoneyGram prosto na prywatne karty menedżera „Dmitrija”.
3️⃣ Kto tu kim rządził? Krakowskie biuro tańczyło tak, jak zagrała kijowska centrala pod wodzą człowieka powiązanego ze wschodnimi służbami.

➡️ Szanowni Państwo, czy to możliwe, że w zwykłym biurze przy ul. Orlińskiego w Krakowie pod przykrywką polskiej agencji realizowano operację handlu wjazdem do strefy Schengen, za którą stał funkcjonariusz ukraińskiej policji kryminalnej?!

Czy w tej sytuacji polskie służby nie powinny natychmiast wejść do biura przy Orlińskiego?