Chiny dążą do całkowitej samowystarczalności energetycznej

Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji

Chiny importują ponad 70% zużywanej ropy, około 40% gazu, ale tylko około 10% węgla. Dlatego przez ostatnie dekady budowały strategię polegającą na uznaniu węgla jako fundamentu bezpieczeństwa energetycznego.

Jednocześnie dominują w rozwoju OZE, (którego 40% produkcji pochodzi z elektrowni wodnych), elektryfikacji transportu i własnego wydobycia węgla, metali ziem rzadkich, know-how dla energetyki, produkcji komponentów i kontroli łańcuchów dostaw. To zupełnie inna strategia niż przyjęła UE, która odwraca się od tych zasobów, które posiada i przestawia się na jeszcze większe uzależnienie od importu.

Tam gdzie Chiny są zależne od importu gromadzą ogromne rezerwy i rozwijają produkcję zamienników (np. paliwa syntetyczne z węgla). Chińskie zapasy ropy to ponad 1 mld baryłek, czyli potencjalnie ponad 100 dni pełnego zastąpienia importu. W tym segmencie chińska strategia już ograniczyła skalę importu ropy o 1 milion baryłek dziennie dzięki elektryfikacji transportu, a redukcja o dalsze 4 miliony ma nastąpić do 2035 roku.

Stawianie zatem znaku równości dla strategii Chin i UE nie ma potwierdzenia w faktach, a tego typu bałamutne tezy pokazują skalę niezrozumienia chińskiego modelu transformacji energetycznej.

Chiny dążą do całkowitej samowystarczalności energetycznej, która pozwoli im uzyskać odporność na wypadek globalnego konfliktu i wzmocni w rywalizacji z innymi potęgami.