Po Rumunii demokracja walcząca nawiedziła też Francję!

Europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik

Po Rumunii demokracja walcząca nawiedziła też Francję! Zdegenerowane unijne pseudoelity doprowadziły do tego, że liderka opozycji, prawicowa Marine Le Pen, została pozbawiona startu w następnych wyborach i to bez prawomocnego wyroku!

Niedawno w Rumunii Calin Georgescu – również prawicowy polityk i lider sondaży, ośmielił się wygrać I turę wyborów, więc ją unieważniono, a potem samego polityka aresztowano i do nowych wyborów nawet nie dopuszczono. Teraz podobna sytuacja spotkała Marine Le Pen. Tak kasowana jest demokracja.

Dla tych lewicowych pseudoelit nie ma problemu z tym, że prezydent Biden zaocznie, prewencyjnie zastosował prawo łaski dla pięciu członków swojej rodziny, którzy teraz mogą legalnie robić wszystko, mają prawo łaski na zapas.

Nie przeszkadzało im też, że parlament starej kadencji w Niemczech zmienia konstytucję już po wyborach! Wyobrażacie sobie coś takiego w listopadzie 2023 r. w Polsce jeszcze przed ukonstytuowaniem się nowego, tuskowego rządu? Kwik centrolewu byłby szalony.

Na naszych oczach elity dzielą nas na 2 kategorie – tych, którym można zrobić wszystko i tych, którzy mogą zrobić wszystko. Nie pozwólmy, by do takiego zamordyzmu doszło w Polsce – brońmy swojej wolności, opierajmy się mainstreamowej propagandzie, mobilizujmy się przed wyborami i wybierajmy kandydata, który jest niezależny od eurokratów oraz systemowych partii politycznych!

🟢 Wspieraj Sławomira Mentzena.
Trasa Mentzen2025. Informacje o spotkaniach: Fb/SławomirMentzen i Menzten2025.pl.