Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji
Jednym z nich jest przekonanie, że da się zastąpić paliwa kopalne tzw. odnawialnymi źródłami energii. Jest to nie tylko niesamowicie kosztowne, ale też trudne technicznie i politycznie. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Zapotrzebowanie na energię nie jest stałe. Wraz z rozwojem gospodarczym i technologicznym szybko rośnie. Tego wzrostu nie może zrekompensować produkcja OZE, która nie jest w stanie zastąpić nawet bieżącej produkcji z paliw kopalnych.
U podstaw unijnej polityki klimatycznej leży wiele błędnych założeń. Jednym z nich jest przekonanie, że da się zastąpić paliwa kopalne tzw. odnawialnymi źródłami energii. Jest to nie tylko niesamowicie kosztowne, ale też trudne technicznie i politycznie. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Zapotrzebowanie na energię nie jest stałe. Wraz z rozwojem gospodarczym i technologicznym szybko rośnie. Tego wzrostu nie może zrekompensować produkcja OZE, która nie jest w stanie zastąpić nawet bieżącej produkcji z paliw kopalnych. W efekcie dochodzi do zahamowania rozwoju gospodarczego. Nowe technologie, ze względu na wysokie ceny energii i ograniczenia w jej podaży, są wdrażane jedynie sektorowo. W konsekwencji reszta świata rozwija się szybciej, co przy obecnym przełomie technologicznym w krótkim czasie może spowodować różnice potencjałów między państwami tak duże, że trudno będzie je kiedykolwiek nadrobić. "Zielona" polityka Unii Europejskiej zamyka nas w pułapce ograniczonego rozwoju, a wręcz stagnacji w czasie, kiedy dokonują się kolejne przełomy i skoki rozwojowe.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) October 23, 2026
W efekcie dochodzi do zahamowania rozwoju gospodarczego. Nowe technologie, ze względu na wysokie ceny energii i ograniczenia w jej podaży, są wdrażane jedynie sektorowo. W konsekwencji reszta świata rozwija się szybciej, co przy obecnym przełomie technologicznym w krótkim czasie może spowodować różnice potencjałów między państwami tak duże, że trudno będzie je kiedykolwiek nadrobić.
“Zielona” polityka Unii Europejskiej zamyka nas w pułapce ograniczonego rozwoju, a wręcz stagnacji w czasie, kiedy dokonują się kolejne przełomy i skoki rozwojowe.
