True Crime Community na TikToku to wylęgarnia młodzieżowego terroru

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

True Crime Community na TikToku to wylęgarnia młodzieżowego terroru, miejsce wchodzenia w fascynację nim i robienia idoli ze sprawców zbrodni.

Poniżej cytuję wpis ze szczegółową analizą zjawiska TCC i opisem jak Tik Tok rekomenduje to młodym.

Albo TikTok skoryguje swój algorytm (potrzebujemy jawności algorytmów i opcji wyłączenia ich przez użytkownika!) i odetnie te treści z podpowiedzi dla polskiej młodzieży albo powinien zostać wyłączony w Polsce.

Na marginesie: Proces wciągania młodzieży w fascynację złem należy nazywać „deprawacją”, a nie „radykalizacją”.

Uzasadnię to krótko:

Deprawacja to rozszerzanie społecznego oddziaływania zła, poprzez oswajanie ze złem, wciąganie w zło, usprawiedliwianie go i estetyzowanie go. Deprawacja może dotyczyć przemocy, używek, seksualności, pieniędzy etc. i nie musi mieć kontekstu ideologicznego.

Radykalizacja to zmiana przekonań w zakresie wyznawanego światopoglądu lub ideologii, w kierunku bardziej rewolucyjnych celów społecznych i bardziej siłowych metod. Zradykalizować może się ktoś, kto wyznaje i praktykuje jakąś doktrynę. Np. od prawicy do prawicowego ekstremizmu, od lewicy do lewicowego ekstremizmu, od umiarkowanego islamu do fundamentalizmu muzułmańskiego, od okultyzmu do satanizmu itd. Na gruncie radykalizacji może pojawić się skłonność do przemocy i terroru, które mogą być usprawiedliwiane strategią osiągania wynikających z ideologii celów społecznych.

Ostatnie młodzieżowe akty terroru – z tego co wiemy dotychczas – nie mają żadnej z tych cech. Sprawcy nie działali w celu osiągnięcia jakichkolwiek celów wynikających z ideologii, ale w celu dokonania czegoś ich fascynującego, zdobycia sławy, a być może także w celu przełamania poczucia pustki, cierpienia i bezsensu własnej egzystencji. Zbrodnia i sława nadające sens ludzkiej egzystencji oraz pobrzmiewający w tle kult siły i pogarda dla norm oraz dla słabości to typowy opis deprawacji.

Słowa mają znaczenie.
Używajmy ich rozumiejąc ich sens.

Zastrzeżenie I: Nie wykluczam że jeszcze wyjadą nowe konteksty ideologiczne i wówczas zastrzegam prawo do zmiany oceny.

Zastrzeżenie II: Warto zaznaczyć, że współczesne subkultury internetowe, podobnie jak dawne subkultury młodzieżowe, mogą wymykać się prostym podziałom, a więc być może należy analizować usytuowanie sprawców zbrodni na osi deprawacja-radykalizacja.

Zastrzeżenie III: Samo pojęcie „deprawacji” zakłada pierwotne wpojenie norm moralnych przez rodzinę i społeczeństwo, a następnie ich porzucenie. Pytaniem otwartym jest czy proces transmisji norm z pokolenia na pokolenie jeszcze działa?

Kultura i media przesycone są moralnym nihilizmem, permisywizmem, przemocą i estetyzacją zła. Dominujący bohater w działach kultury stał się w ciągu ostatnich dekad „nieoczywisty”, czyli ani dobry, ani zły, a przede wszystkim nie jest poddawany poważnej moralnej ocenie. W kulturze popularnej zło stało się przedmiotem popularnej rozrywki i wypełnienia wolnego czasu. Co reklamujemy to dostajemy.

Obecne wychowanie społeczne przez media głównego nurtu i popkulturę to wychowanie do braku celu, braku sensu, braku stałej tożsamości i braku obiektywnych norm. W miejsce zanegowanych lub przemilczanych dawnych ideałów weszła nowomowa o indywidualnym konstruowaniu „swoich wartości”. Obowiązek służby Bogu i Ojczyźnie zastąpiono postulatami „samorealizacji”, „tolerancji” bez granic i „wyrażania siebie”.

Warto zadać pytanie: Czy da się zradykalizować kogoś kto w nic nie wierzy i czy da się zdeprawować kogoś komu nie wpojono żadnych norm?