Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji
Z podobnymi problemami mierzy się wiele samorządów, gdzie lokalne władze tunelowo patrzą na podległe im miasta i zamiast dbać o podstawy ich rozwoju, przejadają ostatnie pieniądze na zbytki.
Betonowo-szklany kloc, tylko trochę mniej brzydki od Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie ma powstać w Płocku i kosztować już nie 100 jak pierwotnie, nie 200 jak mówiono ostatnio, ale ponad 300 milionów złotych.
Obiekt, którego prawie nikt nie potrzebuje i nie oczekuje jego budowy, odbierze mieszkańcom jedyny duży i darmowy parking w centrum miasta, wykończy okoliczny drobny biznes i oszpeci centrum Płocka na dekady.
Będzie to pomnik głupoty i arogancji lokalnych władz. Potężna inwestycja, która nigdy się nie zwróci. Będzie za to kolejną kulą u nogi finansów wymierającego miasta i symbolem marnowania potencjału, który jeszcze mamy, a który należy wykorzystać do poprawy sytuacji demograficznej dramatycznie wyludniającego się Płocka.
Z podobnymi problemami mierzy się wiele samorządów, gdzie lokalne władze tunelowo patrzą na podległe im miasta i zamiast dbać o podstawy ich rozwoju, przejadają ostatnie pieniądze na zbytki.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) March 13, 2026
Betonowo-szklany kloc, tylko trochę mniej brzydki od Muzeum Sztuki Nowoczesnej w… pic.twitter.com/RPeQl8bWeY
