Suwerenność vs. Utopia – Rybnik zasługuje na Realizm!

Łukasz Kolada – kierownik działu analiz prawnych Konfederacji

Prezydent Piotr Kuczera opowiada nam „wodorowe bajki” o projekcie ROW 2.0, obiecując nowoczesność i „czystą parę” z rur wydechowych. Brzmi to pięknie w Brukseli, ale spójrzmy na rybnickie faktury. Jako prawnik w Konfederacji i szef okręgu 30. Ruchu Narodowego mówię sprawdzam:

❌ UTOPIA KOSZTUJE: W rybnickim przetargu cena wodoru to 56,10 zł netto za 1 kg. Przejazd 100 km autobusem wodorowym kosztuje miasto blisko 500 zł netto, podczas gdy tradycyjny diesel to koszt ok. 180 zł. To nie jest postęp – to gigantyczny „podatek od marzeń”, który zapłacicie Wy w droższych biletach i podatkach!.

❌ PUŁAPKA DOTACJI: Magistrat chwali się milionami z KPO i NFOŚiGW. Prawda jest brutalna: dotacja pokrywa tylko zakup. Eksploatacja tych „zabawek” pożre budżet Rybnika, a unijna „pętla klimatyczna” zaciśnie się na portfelach rybniczan poprzez nowe opłaty emisyjne i wyższe ceny energii.

MOJA ALTERNATYWA: SUWERENNOŚĆ 2030!

Zamiast budować wodorowe makiety, musimy ratować serce gospodarcze naszego regionu – Elektrownię Rybnik. Mój plan to koniec z kapitulacją przed unijnym dyktatem „Fit for 55”:

1️⃣ Modernizacja „Bloki 200+”: Wykorzystajmy polską myśl techniczną (Rafako, Polimex), by uelastycznić istniejące bloki węglowe. Koszt to ułamek ceny budowy bloku gazowego, a gwarantuje pracę elektrowni do 2030 roku i dłużej!

2️⃣ Obrona miejsc pracy: Zamiast redukcji załogi do 60 osób przy obsłudze gazu, walczymy o utrzymanie ponad 440 etatów dla naszych energetyków i stabilność dla śląskich kopalń.

3️⃣ Tania energia z własnych zasobów: Suwerenność to własny węgiel pod stopami, a nie gaz z importu czy technologie od zagranicznych monopolistów.

Rybnik nie jest laboratorium dla korporacji. Rybnik to dom dumnych ludzi pracy. Czas na gospodarza, który patrzy na fakty, a nie na trendowe slajdy z Brukseli.