Regularnie bywam w okolicach gdzie funkcjonuje nielegalny meczet w Krakowie

MIchał Kostrzyński – krakowski działacz Konfederacji

Działają w ukryciu. Kilka razy rozmawiałem z administracją (muzumanami) oraz z tam przebywajacymi, zapraszali mnie do modlitwy. Bywa że jest tam kilkadziesiąt osób na raz. To miejsce nie ma przeznaczenia na miejsce kultu, a miasto pytane o nie umywa ręce. Zdarza się również, że piszą do mnie zaniepokojeni mieszkańcy co dalej z osiedlem, czy będą mieli drugi Londyn, czy Berlin?!