Polska od kilku lat jest zalewana cementem spoza Unii, głównie z Ukrainy

Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego

Polska jest trzecim producentem cementu w Europie, ale system ETS i import m.in. z Ukrainy doprowadzą do całkowitej likwidacji cementowni w Polsce!

Polska od kilku lat jest zalewana cementem spoza Unii, głównie z Ukrainy, skąd import wzrósł od 2019 roku o – uwaga – 3800% i wynosi już ok. miliona ton rocznie! W połączeniu z dyrektywą ETS, która przez najbliższe 4 lata podniesie branży koszty o miliard euro, a po 2039 roku w ogóle zabroni emisji CO2 (bez czego produkcja cementu jest niemożliwa), polskie cementownie totalnie znikną!

Polska jest czołowym producentem cementu w Europie, a nasze zakłady są jednymi z najnowocześniejszych na Starym Kontynencie. I w imię chorej polityki klimatycznej von der Leyen i innych europejskich szkodników mamy pozwolić na zrujnowanie tak ważnej gałęzi gospodarki, z której możemy być dumni?! Przecież to strzał w kolano.

Szczególnie, że cement staje się materiałem strategicznym, niezbędnym do inwestycji obronnych, na czele z Tarczą Wschód czy budową schronów, bunkrów i miejsc schronienia. Tylko na to potrzeba ok. 3 milionów ton cementu. Mamy to sprowadzać na potęgę z zagranicy, by inni czerpali zyski, zamiast produkować u siebie, mając nowoczesne zakłady?

Z jednej strony kraje spoza UE, skąd sprowadzamy coraz więcej cementu, nie ponoszą kosztów unijnej polityki klimatycznej, a z drugiej eurokraci coraz mocniej dojeżdżają gospodarki państw członkowskich swoimi ETS-ami. To jest misja samobójcza. Tylko idioci, zdrajcy i zieloni lobbyści mogą to popierać.

Dlatego wybory w przyszłym roku to będzie być albo nie być dla przyszłości polskiej gospodarki! Trzeba odrzucić cały system ETS, który podnosi rachunki Polakom i uderza w przemysł, bo w innym wypadku polskie branże będą umierać jedna po drugiej!