Ziemowit Przebitkowski
Jeżeli coś, prócz poczucia konsternacji, towarzyszy mi nieustannie po wczorajszym ataku na Trybunał Konstytucyjny, to wściekłe poczucie wstydu.
Nie chodzi nawet o wstyd wobec obserwującego nas świata, który ma uzasadnione prawo nie być pewnym czy ogląda obrazki z Polski czy afrykańskiej wioski przejętej właśnie przez kolejnego watażkę.
Chodzi o wstyd wobec przyszłych pokoleń Polaków spoglądających z obrzydzeniem w przeszłość. A w najgorszym przypadku, obwiniających dodatkowo nasze pokolenie o ich nieszczęścia, dokładnie tak, jak pokolenie rozbiorowe z obwiniającym obrzydzeniem spoglądało na instalowanie w Polsce króla Sasa przy udziale wojsk moskiewskich, kiedy elekcja poszła nie po myśli Rosjan i zwyciężył Leszczyński. Ten sam Leszczyński, który wcześniej został osadzony na tronie przy pomocy wojsk szwedzkich. W ten sposób każdy miał swojego króla, każdy osadzony przez obcy ośrodek, ale Sas miał przy okazji kasę i ruskie wojsko, więc wbrew większości elektorów – zwyciężył jako król Polski.
Kaczmarski śpiewał o wstydzie:
“Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych,
To nie po to, by mieć nośny temat do pieśni,
Lecz by wstyd – był ostrogą – dla żywych”
No kurwa, jednak nie jest. My się naprawdę niczego nie uczymy. “Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi” pouczał z kolei Kochanowski.
Patrzymy ze wstydem i obrzydzeniem na warcholstwo Polaków, doprowadzające nas do nędzy tylko po to, by radośnie wskakiwać w te same role.
Jeżeli coś, prócz poczucia konsternacji, towarzyszy mi nieustannie po wczorajszym ataku na Trybunał Konstytucyjny, to wściekłe poczucie wstydu. Nie chodzi nawet o wstyd wobec obserwującego nas świata, który ma uzasadnione prawo nie być pewnym czy ogląda obrazki z Polski czy afrykańskiej wioski przejętej właśnie przez kolejnego watażkę. Chodzi o wstyd wobec przyszłych pokoleń Polaków spoglądających z obrzydzeniem w przeszłość. A w najgorszym przypadku, obwiniających dodatkowo nasze pokolenie o ich nieszczęścia, dokładnie tak, jak pokolenie rozbiorowe z obwiniającym obrzydzeniem spoglądało na instalowanie w Polsce króla Sasa przy udziale wojsk moskiewskich, kiedy elekcja poszła nie po myśli Rosjan i zwyciężył Leszczyński. Ten sam Leszczyński, który wcześniej został osadzony na tronie przy pomocy wojsk szwedzkich. W ten sposób każdy miał swojego króla, każdy osadzony przez obcy ośrodek, ale Sas miał przy okazji kasę i ruskie wojsko, więc wbrew większości elektorów – zwyciężył jako król Polski. Kaczmarski śpiewał o wstydzie: "Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych, To nie po to, by mieć nośny temat do pieśni, Lecz by wstyd – był ostrogą – dla żywych" No kurwa, jednak nie jest. My się naprawdę niczego nie uczymy. "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi" pouczał z kolei Kochanowski. Patrzymy ze wstydem i obrzydzeniem na warcholstwo Polaków, doprowadzające nas do nędzy tylko po to, by radośnie wskakiwać w te same role. Wczoraj policja stanęła naprzeciw prezydenta. Kordon policji odmówił przepuszczenia głowy państwa i "strażnika konstytucji". I to w kontekście wejścia do Trybunału Konstytucyjnego! Prokurator Generalny uchylił immunitety prezesowi TK i jego zastępcy i wysłał tam oddziały prewencji. Jakaś baba, która identyfikuje się jako osoba pełniąca obowiązki Prezesa TK, zagrodziła mu drogę, a SOPowcy nie mieli jaj by ją przepchnąć. Ta sama baba odsunęła Prezesa Trybunału od czynności, powołując się na to, że kiedy Prezes Trybunału jest odsunięty od czynności to ona przejmuje kierowanie TK. Mamy więc jakąś sędziowską nieskończoną pętlę logiczną, zastępca może usunąć szefa bo kiedy nie ma szefa to zastępca jest szefem, no szapo ba za koncepcję! Teraz każdy będzie miał swój TK jak w XVIII w każdy miał swojego króla. I nikt nie będzie bez winy, ale jednak skala bezprawia, która wylała się dziś, nie może być darowana. "Pan narodu, margrabio, nie zmienisz Tu rozsądku rzadko się używa A jedno, co naprawdę umiemy To najpiękniej na świecie przegrywać" To z kolei Gintrowski. Oni muszą pójść siedzieć. Nie tylko politycy, fundujący nam to wściekłe poczucie wstydu. Policja nie ma prawa wykonywać bezprawnych rozkazów, są zobowiązani ich odmówić. Wg Art. 58 ustawy o Policji są zobowiązani odmówić rozkazu, którego wykonanie jest przestępstwem. Nie piszę nawet o białych kaskach, ale na pewno o dowódcach, ja nie wiem czy wiedzą na co się piszą, ale ignorantia iuris nocet. Nie tylko Tusk jest tutaj aktorem, on może robić to pośmiewisko jedynie przy udziale Kosiniaka Kamysza, Czarzastego i Szymona Hołowni. Ich też musi czekać trybunał stanu. Ach, I jeszcze Unia! "A co z Unią?" spytacie. W dupie mam Unię. I jej TSUE też. Niech nas wykluczają, niech straszą cięciami – przy narzuconych przez nich kosztach energii i eksploatacji naszego rynku i tak nam to bez różnicy. Nie mam zamiaru najpiękniej na Świecie przegrywać.
— Ziemowit Przebitkowski (@przebitkowski) October 31, 2026
Wczoraj policja stanęła naprzeciw prezydenta. Kordon policji odmówił przepuszczenia głowy państwa i “strażnika konstytucji”. I to w kontekście wejścia do Trybunału Konstytucyjnego!
Prokurator Generalny uchylił immunitety prezesowi TK i jego zastępcy i wysłał tam oddziały prewencji.
Jakaś baba, która identyfikuje się jako osoba pełniąca obowiązki Prezesa TK, zagrodziła mu drogę, a SOPowcy nie mieli jaj by ją przepchnąć.
Ta sama baba odsunęła Prezesa Trybunału od czynności, powołując się na to, że kiedy Prezes Trybunału jest odsunięty od czynności to ona przejmuje kierowanie TK. Mamy więc jakąś sędziowską nieskończoną pętlę logiczną, zastępca może usunąć szefa bo kiedy nie ma szefa to zastępca jest szefem, no szapo ba za koncepcję!
Teraz każdy będzie miał swój TK jak w XVIII w każdy miał swojego króla. I nikt nie będzie bez winy, ale jednak skala bezprawia, która wylała się dziś, nie może być darowana.
“Pan narodu, margrabio, nie zmienisz
Tu rozsądku rzadko się używa
A jedno, co naprawdę umiemy
To najpiękniej na świecie przegrywać”
To z kolei Gintrowski.
Oni muszą pójść siedzieć. Nie tylko politycy, fundujący nam to wściekłe poczucie wstydu. Policja nie ma prawa wykonywać bezprawnych rozkazów, są zobowiązani ich odmówić. Wg Art. 58 ustawy o Policji są zobowiązani odmówić rozkazu, którego wykonanie jest przestępstwem. Nie piszę nawet o białych kaskach, ale na pewno o dowódcach, ja nie wiem czy wiedzą na co się piszą, ale ignorantia iuris nocet.
Nie tylko Tusk jest tutaj aktorem, on może robić to pośmiewisko jedynie przy udziale Kosiniaka Kamysza, Czarzastego i Szymona Hołowni. Ich też musi czekać trybunał stanu.
Ach, I jeszcze Unia! “A co z Unią?” spytacie. W dupie mam Unię. I jej TSUE też. Niech nas wykluczają, niech straszą cięciami – przy narzuconych przez nich kosztach energii i eksploatacji naszego rynku i tak nam to bez różnicy.
Nie mam zamiaru najpiękniej na Świecie przegrywać.
