Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm
78. rocznica orzeczenia kary śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim, o której powinniśmy pamiętać z powodów symbolicznych. To bowiem dowód, jak nienawiść i walka z polskością może przybierać togę tego, który rzekomo dba o sprawiedliwość. Stalinowski „sędzia” ppłk Jan Hryckowian nie miał wątpliwości, że Pilecki to „wróg ludu”, a „dowodów” dostarczył pierwszorzędny siepacz w todze prokuratora mjr Czesław Łapiński.
Dziś 78. rocznica orzeczenia kary śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim, o której powinniśmy pamiętać z powodów symbolicznych. To bowiem dowód, jak nienawiść i walka z polskością może przybierać togę tego, który rzekomo dba o sprawiedliwość. Stalinowski „sędzia” ppłk Jan… pic.twitter.com/1ckkbgvcG0
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 15, 2026
Pokazowy proces heroicznego bohatera, któremu odmówiono nie tylko nagrody za służbę Ojczyźnie, ale nawet prawa do życia w Polsce, powinien być dla nas symbolem nienawiści do patriotyzmu legitymizowanej „autorytetem” wymiaru sprawiedliwości. Ta nienawiść „wymiaru sprawiedliwości” objęła represjami tysiące Polaków i ich rodzin i musi być dziś nieodłącznym punktem odniesienia.
Równolegle z upamiętnieniem bohaterów i ofiar pamiętajmy więc także o tym, by zabiegać o odpolitycznioną praworządność. O taką, w której prawo nie staje się narzędziem walki z patriotyzmem ani z wolnymi obywatelami. Pamięć o rotmistrzu Pileckim powinna być dla nas nie tylko hołdem dla przeszłości, ale także przestrogą i zobowiązaniem na przyszłość.
