Może czekać nas powódź!

Marek Tucholski, płocki działacz Konfederacji

Mamy styczeń, rosnącą pokrywę lodową na rzekach i wieloletnie zaniedbania w ich pogłębianiu. Jeśli przyjdzie gwałtowna odwilż, na rzekach może dojść do zatorów, wtedy w wielu miejscach czeka nas powódź.

Temat stanie się numerem 1 w mediach jak już będzie za późno. W zasadzie to już jest za późno i możemy jedynie liczyć na szczęście i łagodną, stopniową odwilż.

Zaniedbania są ogromne. Zbiornik włocławski o pojemności 408 mln m3 został w 1/3 zamulony. Pogłębianie jest symboliczne. Rocznie przyrasta tyle osadów ile jest wydobywanych w ciągu 10 lat. Na innych odcinkach i rzekach jest podobnie, bo nie prowadzimy gospodarki rzecznej, tylko działamy w myśl ideologicznego przekonania, że rzeki należy pozostawić samym sobie.