Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji
150 mln zł na KROPiK i grzywny dla właścicieli. Państwo buduje rejestr, a rachunek wystawi obywatelom!
Rząd chce kolejne nasze dane, tym razem o naszych zwierzętach. Rządowy system będzie kosztował najpierw rolników, a później właścicieli psów i kotów.
150 mln zł na KROPiK i grzywny dla właścicieli. Państwo buduje rejestr, a rachunek wystawi obywatelom!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) March 3, 2026
Rząd chce kolejne nasze dane, tym razem o naszych zwierzętach. Rządowy system będzie kosztował najpierw rolników, a później właścicieli psów i kotów.
Ministerstwo Rolnictwa… pic.twitter.com/CB4m0WZnr4
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraca do projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Oznacza to stworzenie centralnego, państwowego systemu obejmującego wszystkie psy i koty w Polsce. Oficjalnie chodzi o poprawę identyfikowalności i walkę z bezdomnością. Faktycznie powstaje kolejny obowiązek administracyjny z systemem sankcji. Każdy zwierzak będzie musiał zostać zaczipowany i zgłoszony do urzędu.
Projekt zakłada ponowną rejestrację zwierząt w KROPiK, mimo że miliony psów i kotów figurują już w działających bazach danych. Nie przewidziano automatycznej migracji danych. Około 6 mln właścicieli będzie musiało przejść procedurę od nowa, ponosząc koszty i ryzykując grzywnę. W odpowiedzi na interpelację wskazano wprost, że niedopełnienie obowiązku znakowania i rejestracji będzie wykroczeniem zagrożonym karą finansową. Grzywna będzie przewidziana nawet wtedy, kiedy ktoś już psa zarejestrował w innej bazie.
Koszt budowy i utrzymania systemu w pierwszych latach oszacowano na blisko 150 mln zł. Z powodu braku zgody Ministerstwa Finansów środki mają zostać znalezione w budżecie Ministra Rolnictwa, czyli w puli przeznaczonej na wsparcie rolnictwa. Jednocześnie projekt ignoruje istniejące prywatne bazy danych obejmujące miliony rekordów. Eksperci wskazują, że w wielu państwach Unii Europejskiej państwowe rejestry opierają się właśnie na współpracy z podmiotami prywatnymi, zamiast je wygaszać.
Rejestr nie rozwiązuje problemów patologii w schroniskach, nie gwarantuje poprawy warunków bytowych ani skuteczniejszych kontroli. Wprowadza natomiast nowy obowiązek, nową bazę danych i nowe sankcje. Zwierzętom nie pomogą, ale mogą się pochwalić, że „coś robią”.
