Jakub Kalus: Na rynku pracy od ponad trzech miesięcy wyraźnie spada liczba ofert zatrudnienia we wszystkich grupach zawodowych. Najmocniej dotyka to pracowników fizycznych (trend spadkowy utrzymuje się od wielu miesięcy) oraz specjalistów z branż technicznych i inżynieryjnych. W styczniu redukcja ogłoszeń objęła wszystkie województwa.
Stopa bezrobocia rejestrowanego (po wyłączeniu prac sezonowych) w grudniu wyniosła 5,7%. Jednocześnie – według raportu Randstad – średni czas poszukiwania nowej pracy w 2025 r. wydłużył się do 4,5 miesiąca, czyli o około 1,5 miesiąca dłużej niż rok wcześniej
Dane są alarmujące. Mniej ofert, dłuższe szukanie pracy, kolejne informacje o zwolnieniach w większych firmach.
Coraz więcej osób zaczyna odczuwać niepewność, która uderza bezpośrednio w domowe budżety. Gdy gospodarka traci dynamikę, a konkurencyjność spada przez rosnące koszty i regulacje, skutki ponoszą zwykli pracownicy.
To moment, w którym potrzebne są realne działania wspierające przedsiębiorczość i rynek pracy – bo bez silnej gospodarki trudno mówić o stabilności zatrudnienia.
