Marcin Sypniewski: Mamy kolejny skandal korupcyjny, w który zamieszany jest minister energetyki Herman Hałuszczenko.
NABU oraz SAP ujawniły szeroko zakrojoną aferę korupcyjną w ukraińskim sektorze energetycznym. Z ustaleń śledztwa wynika, że osoby w nią zaangażowane pobierały od firm współpracujących z państwowym operatorem elektrowni Enerhoatom łapówki sięgające 10–15 proc. wartości zawieranych umów. Pieniądze pochodzące z tego procederu miały być następnie „prane” za pośrednictwem zaplecza finansowego w centrum Kijów, przez które według ustaleń przepłynęło ponad 100 mln dolarów.
To jest to samo NABU, które Wołodymyr Zełenski próbował sobie podporządkować podpisując ustawę ograniczającą niezależność instytucji antykorupcyjnych, co wywołało presję społeczną i protesty, po których musiał się z tych rozwiązań wycofywać.
Jak w ogóle można próbować odbierać autonomię organom powołanym do ścigania nadużyć i pilnowania publicznych pieniędzy?!
