Czarzasty przeszeł samego siebie. Bareja by tego nie wymyślił

Krzysztof Mulawa – poseł na Sejm

Włodzimierz Czarzasty na Campusie w Olsztynie przeszedł samego siebie. Z niedowierzaniem słuchałem jego słów i naprawdę trudno było mi stwierdzić, czy były komunista, a dziś druga osoba w państwie, mówił to wszystko z udziałem pełnej świadomości, czy jest już tak bardzo oderwany od rzeczywistości.

W skrócie: Czarzasty przeprosił, że przez ostatnie trzy lata niewiele zrobili, ale jednocześnie poprosił młodych o jeszcze jedną szansę. Bo tym razem, oczywiście, już na pewno zrealizują swoje obietnice!

Dodatkowo jak wygrają kolejne wybory – obiecał rozliczenie z „upiorami przeszłości”. Co brzmi wyjątkowo ironicznie (w tym przypadku upiór z PZPR stoi na scenie).

Ale wisienką na torcie był atak na Skolima. Dla Czarzastego jego występ na wydarzeniu prezydenta był czymś „porąbanym”. Jednocześnie na Campusie Trzaskowskiego występ Mery Spolsky i profanacja polskiej flagi miały już najwyraźniej wpisywać się w postępowy patriotyzm. A w tle pani Monika Laskowska, znana z działalności na OnlyFans, jako ambasadorka pamięci Powstania Warszawskiego.

Naprawdę mam wrażenie, że Bareja by tego nie wymyślił.