Bułgaria wprowadziła euro i natychmiast w obywateli uderzył WZROST CEN

Ewa Zajączkowska-Hernik, poseł do Parlamentu Europejskiego

Dokładnie przed tym przestrzegałam już nie raz – przyjęcie waluty euro uderza w portfele zwykłych ludzi! Jak wynika z danych Państwowej Komisji Giełd i Rynków Towarowych, po pierwszym pełnym roboczym tygodniu obowiązywania nowej waluty w Bułgarii, cena hurtowa większości produktów spożywczych wzrosła – podrożało m.in. wiele warzyw, owoców, czy nabiał.

Bułgarska agencja informacyjna Novinite podała, że “wskaźnik cen rynkowych, który śledzi zmiany cen hurtowych żywności w całym kraju, wzrósł o 1,63 proc. w ujęciu tygodniowym, osiągając 2,429 punktu w porównaniu z 2,390 punktu w poprzednim tygodniu.”

W dodatku agencja podała też, że “wejście Bułgarii do strefy euro stało się okazją dla niektórych sprzedawców do manipulacji cenami. W skrajnych przypadkach ceny produktów wzrosły o ponad 30 procent w ciągu dwóch dni, co wywołało falę skarg konsumentów i groźbę dotkliwych kar finansowych.”

Przed przyjęciem euro wiele sondaży w Bułgarii wskazywało, że większość obywateli jest temu przeciwna, obawiając się wzrostu cen i jak widać – słusznie.

Ale sam wzrost cen to nie jedyny negatywny skutek wejścia do strefy euro. To też oddanie swojej suwerenności monetarnej i odebranie sobie możliwości prowadzenia własnej polityki finansowej, a dla unijnych pseudoelit to narzędzie centralizacji władzy w Brukseli. O negatywnych skutkach wejścia do strefy euro przekonały się już m.in. Grecja, czy Chorwacja, a włoska premier Giorgia Meloni właśnie toczy bój z Europejskim Bankiem Centralnym (z którym Włosi są związani przez przynależność do eurozony), aby odzyskać kontrolę nad swoimi własnymi rezerwami złota. Tak właśnie wygląda suwerenność państw UE w strefie euro.

Na szczęście zdecydowana większość Polaków jest przeciwko przyjęciu euro – w ostatnim badaniu IBRiS dla Radia ZET sprzeciw wyraziło ponad 72% obywateli.

Nigdy nie powinniśmy rezygnować z własnej waluty! Zarówno polski złoty, jak i obrót gotówkowy, muszą być chronione, bo to nasze fundamenty wolności.