Aktywiści z tzw. organizacji prozwierzęcych legalnie rabują właścicieli Zoo Łączna w Mieroszowie

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

Aktywiści z tzw. organizacji prozwierzęcych w asyście policji legalnie rabują właścicieli Zoo Łączna w Mieroszowie.

Bezczelność i bezkarność tych organizacji trwa od dawna. Jak przypomina Jacek Zarzecki, już poprzedni rząd PiS wprowadził poradnik dla organów wymiaru sprawiedliwości i policji przygotowany przez osoby związane z Fundacją Viva.

Tzw. organizacje prozwierzęce od dawna prowadzą dwuznaczną działalność, nachodząc ludzi, którym można odebrać cenne zwierzęta. Jednocześnie zamieszczają w sieci materiały przedstawiające prawdziwe cierpienie zwierząt, mieszając w ten sposób swoją działalność z rzeczywistą pomocą i wykorzystując ją jako przykrywkę i osłonę przed krytyką. Stwarzają przy tym pozory państwowych służb, nazywając się inspektoratami ochrony zwierząt, pogotowiem dla zwierząt, strażą dla zwierząt itp. Do tego noszą uniformy sugerujące, że ofiary mają do czynienia z przedstawicielami państwowych służb, a nie prywatnymi osobami.

Zoo w Mieroszowie to jednak więcej niż ograbiony rolnik czy właściciel drogiego psa. Tu wjechali już tak grubo, że sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos i wywołała oburzenie. Nie można im tego odpuścić. Takie działania to kradzież i jako kradzież powinny być sądzone, a organizacje w to zaangażowane – zdelegalizowane.