Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
„Donald Tusk, mówiąc o aferze Epsteina, stwierdził także, że “coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, że była to operacja rosyjskiego KGB – tzw. ‘honey trap’, słodka pułapka, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie USA”.” (interia)
KGB to jest na Białorusi, a nie w Rosji, co podważa jakąkolwiek powagę tego kłamstwa na temat „ekspertów”.
Eksperci nie wiążą Epsteina obecnie z żadną agencją wywiadowczą bo nie ma na to ani dowodów ani jednoznacznych przesłanek. Jest jedynie mnóstwo domysłów i plotek.
FBI zaczęło zajmować się Epsteinem 20 lat temu, ale jako przestępcą seksualnym, a nie zagrożeniem wywiadowczym. Te dwa kierunki pracy w FBI są wyraźnie rozgraniczone od lat osiemdziesiątych.
Powszechnie znane poszlaki wskazują, że najwięcej powiązań poza USA Epstein miał w Izraelu, stąd powszechne domysły o jego współpracy z izraelskimi agencjami wywiadowczymi, które jak dotychczas nie zostały publicznie potwierdzone dowodami.
To co na razie wynika z jego maili w kontekście powiązań wywiadowczych to że dysponował samolotem, który w przeszłości należał do CIA, co oczywiście może o czymś świadczyć, ale nie musi.
