Z cyklu: co jeszcze można popsuć w Łodzi?

Paula Poreda – łódzka działaczka Konfederacji

Z cyklu: co jeszcze można popsuć w Łodzi? Oprócz:
🔴 szerokich jezdni, które zwężono, wpychając Łódź do ścisłej czołówki najbardziej zakorkowanych miast
🔴 miejsc parkingowych, które masowo zlikwidowano, obniżając atrakcyjność wielu lokalizacji
🔴 lokalnych, małych przedsiębiorstw, które dobiły dwa powyższe punkty oraz ograniczenia handlu
🔴 zawieszeń w samochodach niszczonych na znanych w całej Polsce łódzkich dziurach
🔴 ładu przestrzennego – pozwolenia na osiedla w lasach, zakazy budowy domów na istniejących osiedlach i magazyny wyrastające ludziom za oknami
🔴 zaufania do uczciwości władzy w kwestii wydatkowania publicznych pieniędzy
🔴 stabilnych finansów miasta, czyniąc Łódź jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce
🔴 powagi i prestiżu miasta, zamieniając ścisłe centrum w „stajnię jednorożców” rodem z bajek dla dzieci
🔴 komunikacji miejskiej, która zasłynęła „dniem pieszego pasażera”
🔴 atrakcyjności miasta jako miejsca do życia – czego efektem jest tytuł najszybciej wyludniającego się miasta w Polsce
🔴 miejskiej zieleni, zakupionej wcześniej za pieniądze podatników
🔴 przystępnego parkowania – poprzez rozszerzanie stref płatnego parkowania
🔴 Rad Osiedli, którym odebrano kompetencje i środki
🔴 (wielu innych)…

Postanowiono „ulepszyć” także
‼️ słynne łódzkie juwenalia, zmieniając ich formułę na płatne, biletowane wydarzenie w zupełnie innej niż dotychczas lokalizacji wywołując tym falę niezadowolenia wśród studentów. Brawo.

Naprawdę trudno już czymkolwiek nas zaskoczyć… a jednak wciąż się udaje.😉