Ryszard Wilk – poseł na Sejm
Rząd przedstawił ustawę o zmianach w Kodeksie Pracy dotyczących mobbingu i dyskryminacji. W skrócie: przepisy mają mocniej chronić pracowników, wprowadzając nowe definicje, wyższe odszkodowania i dodatkowe obowiązki dla pracodawców.
Jesteśmy oczywiście zdecydowanie przeciwko mobbingowi, dyskryminacji i wszelkim patologiom w miejscu pracy.
Każdy pracownik ma prawo do godności i bezpieczeństwa.
Ale to nie znaczy, że każda propozycja walki z tymi zjawiskami jest dobra.
Ten projekt niestety niesie ze sobą poważne ryzyka.
Zagrożenia i konsekwencje:
👉 Rozmycie definicji mobbingu
Granica między normalnym zarządzaniem a „nękaniem” staje się nieostra. Zwykła rozmowa o wynikach może skończyć się sporem.
👉 Więcej sporów sądowych
Szersze definicje + wyższe odszkodowania = większa liczba pozwów i konfliktów.
👉 Ryzyko nadużyć
Ochrona nawet przy nieudowodnionych zarzutach (jeśli „w dobrej wierze”) może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku.
👉 Obciążenie dla firm, zwłaszcza małych
Nowe obowiązki, procedury, szkolenia, dokumentacja i kolejna warstwa regulacji zamiast upraszczania prawa.
👉 Przerzucenie odpowiedzialności na pracodawcę
W praktyce to pracodawca będzie musiał udowadniać, że zrobił wszystko właściwie.
👉 Paraliż decyzyjny w zarządzaniu
Menedżerowie mogą bać się egzekwować obowiązki, żeby nie narazić się na zarzuty.
👉 Papierologia zamiast realnych zmian
Ryzyko tworzenia procedur „na papierze”, które nie poprawią realnie relacji w pracy.
Rząd przedstawił ustawę o zmianach w Kodeksie Pracy dotyczących mobbingu i dyskryminacji.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) March 25, 2026
W skrócie: przepisy mają mocniej chronić pracowników, wprowadzając nowe definicje, wyższe odszkodowania i dodatkowe obowiązki dla pracodawców.
Jesteśmy oczywiście zdecydowanie przeciwko… pic.twitter.com/REWDtmpFBd
