Powiatowy Urząd Pracy w Łodzi DYSKRYMINUJE MĘŻCZYZN…

Klaudia Domagała – łódzka działaczka Konfederacji, prezes Fundacji Kobiety Wolności i NIepodległości

i nie widzi w tym nic złego. Dlaczego? Bo to “pozytywna dyskryminacja”, zgodna z celami Unii Europejskiej.

Załączam odpowiedź w formie pisma. Dlatego w naborze dotyczącym dofinansowania na założenie działalności gospodarczej pierwszeństwo, oprócz ustalonych widełek wiekowych, mają:
👉 osoby o niskich kwalifikacjach
👉 osoby długotrwale bezrobotne
👉 osoby z niepełnosprawnościami
👉 kobiety

Czy tylko ja uważam, że to systemowe uznawanie przez instytucje państwowe, NIŻSZOŚCI kobiet wobec mężczyzn?

No ale spójrzmy jak to działa w praktyce. Przekonałam się praktycznie z pierwszej ręki kilkanaście lat temu śledząc kilka konkursów, w których kryteria były podobne. Tam też kobiety dostawały “na start” dodatkowe punkty. Efekt? Dofinansowania dostawały kobiety, które składały wnioski ocenione na 0 (ZERO!) punktów w części merytorycznej, otrzymywały je jedynie za płeć. Ponieważ jednak wniosków było MNIEJ niż miejsc, to środki przyznawano KAŻDEJ, która się zgłosiła. Mężczyzni? Kilkaset wniosków na niewielką liczbę miejsc, wieloetapowa rekrutacja, szczegółowy biznesplan, rozmowa “kwalifikacyjna”, prezentacja biznesu przed ekspertami, weryfikacja pełnej historii zawodowej wraz z dokumentacją. Na koniec dofinansowanie dostało KILKA PROCENT z nich.

Nie wspominam już nawet które biznesy były przemyślane i z perspektywą działania do dzisiaj, a które (w skali masowej!) polegały na “mobilnym gabinecie” – na liście zakupów było auto, laptop i kosmetyki. Tę zagadkę pozostawiam Wam 😉

Absurdem jest, że przez tyle lat nie dość, że nikt z tym nic nie zrobił, to w dodatku zaczęto uznawać, że to coś DOBREGO!

Pismo od mtstasiek (Wykop)