Jeśli miałbym znaleźć jeden pozytyw ostatnich wydarzeń, to taki, że…

Konrad Berkowicz – poseł na Sejm

Jeśli miałbym znaleźć jeden pozytyw ostatnich wydarzeń, to taki, że Donaldowi Tuskowi udało się na moment zjednoczyć całą opozycję.

Po ostatnich wydarzeniach nie powinniśmy mieć złudzeń co do tego, że wszelka forma przyszłej koalicji, w której Tusk miałby być premierem, jest niemożliwa. Ja nie wyobrażam sobie takiej koalicji i myślę, że nikt o zdrowych zmysłach również takiej nie dopuszcza.

Co więcej, uważam, że za rok, zaraz po ukonstytuowaniu się nowej większości parlamentarnej i nowego rządu, powinniśmy postawić Donalda Tuska w stan oskarżenia. W stan oskarżenia postawić powinniśmy jego, Żurka, Kierwińskiego, Kosiniaka, Czarzastego, Piotrowską, Berka i wszystkich tych, którzy przyłożyli rękę do ostatnich (ale i nie tylko ostatnich) działań – reżimowych dziennikarzy również. Tutaj nie ma miejsca na pobłażanie, nie ma miejsca na litość. W stan oskarżenia postawić ich musimy.