Gazeta miejska za 1,5 mln zł z kasy mieszkańców na agitację Miszalskiego? Jakim prawem?

Konrad Berkowicz – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji

Ja się pytam, jakim prawem miejska gazeta w Krakowie planuje wyłożyć 1,5 miliona złotych z kasy mieszkańców na agitację Miszalskiego? Rozumiem, że pali mu się grunt pod nogami. Niech wykłada z własnej kieszeni lub niech mu Platforma pomaga, ale od pieniędzy mieszkańców wara.

Konrad Krajewski – krakowski działacz Konfederacji

Miszalski chce dostarczyć 220 tys egzemplarzy gazetki w której sugeruję, że osoby zbierające podpisy kradną dane. Pod artykułami podpisuje się tajemniczy Tadeusz Mordarski.

Wdrożenie SCT wymusiło zwiększenie obsady w Wydziale Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Pracę dostał Bogumił Bania, kolega Miszalskiego.

Bartosz Bocheńczak – członek Rady Liderów Konfederacji, szef sztabu wyborczego w kampanii prezydenckiej Sławomira Mentzena

Miszalski idzie śladami Tuska. Były rządowe billboardy za pieniądze podatnika, teraz mamy mieć w Krakowie gazetkę za 1,5 mln złotych.

Referendum o odwołanie prezydenta Krakowa nabiera rozpędu. I żadna propaganda nie zamaże jego nieudolności. Szkoda tylko pieniędzy mieszkańców.

Piotr Bartosz – krakowski działacz Konfederacji

My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano. A ten czas, to czas odwołania z funkcji prezydenta Miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i skasowaniu Strefy Czystego Transportu. Dziś dołączyli do nas sympatycy, którzy pomagali nam w zbiórce! Dziękuję!